Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 kwietnia 2009

Spacer po Islandzkim lesie




Widok na góre Esje

piątek, 17 kwietnia 2009

Gorące Błotka

Z tatą i Szymkiem
Piękne widoki można się rozmarzyć:)

Z mamą i Szymkiem
Z Szymkiem:)



Z mamą
W Tingveliri, nieopodal stolicy Islandii – Rejkjaviku, można zobaczyć olbrzymią gelogiczną atrakcję. Stanowią ją dwa brzegi rowu tektonicznego: z jednej strony jest to tektoniczna płyta kontynentu europejskiego a z drugiej płyta kontynentu amerykańskiego. Wygląda to wszystko na zwykły kanion po wyschniętej rzece. Obie te płyty oddalają się od siebie co roku o kilka centymentrów.Przecież obie płyty kontynentalne już nigdy nie będą w takiej, jak dziś, pozycji. No ale różnicy wcale nie widać na oko. Można o niej jedynie opowiadać. Nasza planeta ma sporo czasu.

Doktor Konečny – wulkanolog, który na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wziął udział w ekspedycji wulkanologicznej na Islandię – mówi : „Cały ten proces zaczął się przed 35 milionami lat. Od wynurzenia się Islandii z morza przeszło już conajmniej 10 okresów paleologicznych. Wielkie wędrujące lodowce spowodowały, że wyspa jak gdyby „podskoczyła" o kilkaset metrów – no i oczywiście powstały nowe wybrzeża. Tego żaden aparat fotograficzny nie jest w stanie zarejestrować. Ani tego, jak Islandia może stać się nowym kontynentem. Wystarczy tu jakieś 100 mln lat i kilka „gotujących się” wulkanów. Przecież tak powstawały obecne kontynenty – z tym, że potrzebowały one na to trochę więcej czasu – około czterech miliardów lat. A oddalają się one od siebie każdego roku o 7 cm. Kanion przy Tingveliri stale się rozszerza, rana jak gdyby „ goi się ”, wyspy ciągle przybywa.

Czasem przyda się odświeżyć nieco pamięć. Minęło zaledwie 700 lat, a już nie pamiętamy co się stało z zielonymi pastwiskami Wikingów na Grenlandii. Jeszcze w XIII wieku wyspa była zielona, a tu nagle pokryta ona została prawie całkowicie lodem. Islandia miała w tym względzie znacznie więcej szczęścia niż Grenlandia, choć obie wyspy leżą stosunkowo blisko siebie. Jest tam duża wilgotność powietrza, długotrwałe mgły, nie ma ciężkich zim, ale też i lata nie są zbyt gorące. Gorące są jedynie gejzery. „Wie” o tym woda deszczowa, która szczelinami przecieka w głąb Ziemi i tam dostaje się blisko gorącego jądra wulkanu. Wtedy gwałtownie wrze, zamienia się w parę i wypychana jest gwałtownie, w górę. A tam już czekają na nią

Japończycy z aparatami fotograficznymi. Albo dwoje młodych ludzi, którzy decydują się w Wielkim Islandskim Gejzerze wykąpać. Beztrosko skaczą do wody i...mogą się po prostu ugotować! Naprawdę nie warto ryzykować w takich przyrodniczych laboratoriach, choć Islandia stanowi właśnie takie, najpiękniejsze na świecie, laboratorium przyrodnicze. Ale nie dla ryzykantów. Dla poważnych naukowców. Niczego nie trzeba tu sztucznie wytwarzać – wszystko jest jak najbardziej prawdziwe.

Jeśli chcemy lodowiec – to proszę bardzo: Vatnajökul. Ma powierzchnię ponad 8 km², a w niektórych jego miejscach pokrywa lodu ma grubość jednego kilometra. Jeśli chcemy gejzer – to też proszę bardzo – wytrysk o nazwie Gaysir. Jego nazwę przyjęły wszystkie gejzery na świecie. Wyrzucana przez niego gorąca woda i para wylatują w powietrze na wysokość prawie 50 m! I tak co 7- 8 minut. Jeśli chcemy zobaczyć wulkan – to najlepiej podziwiać Katlę, najbardziej aktywny wulkan na wyspie.

Wszędzie tu w powietrzu czuć siarkę, krajobraz jest księżycowy, a w wielkich szczelinach mamy jedynie bagno. Zbiornik magmy o nazwie Krafly znajduje się bardzo płytko pod ziemią – znacznie bliżej nas, niż w innych wulkanach. Gdy dostanie się do niego woda powierzchniowa, to prawie natychmiast zamienia się ona w parę – i strzela na powierzchni jak korki od szampana.

Dzisiaj nauczyliśmy się nawet wykorzystywać ten rodzaj energii. W Krafli powstała elektrownia geotermiczna. Z niej płynie prąd do prawie całej północnej części Islandii, w tym i do Rejkjawiku. Przez specjalne wwierty, na powierzchnię wydostaje się gorąca para wodna, która porusza elektryczne turbiny, a powstająca w wyniku odzysku energii ciepła woda może służyć do ogrzewania domów w systemie centralnego ogrzewania. Cała stolica Islandii jest tak ogrzewana, a nadwyżka uzyskanej w ten sposób ciepłej wody wpuszczana jest do basenów, w których można się kąpać czy popływać. Woda w nich ma kolor mleczno-niebieski. I jest błogo ciepła...

Artykuł Piotra Rosochowicza

poniedziałek, 30 marca 2009

Islandzkie ZOO w Reykjaviku


A to jest Islandzki Koziołek Matołek:D

Lisek polarny:)

Małe stadko kózek:)

Renifer:P

Foczka:)
Wybrałam się z rodzinką zobaczyć Islandzkie ZOO, które znajduje się w Reykjaviku:)
Przeliczyłam się co do zwierzątek mieszkających w owym zoo. Moim oczom ukazały się islandzkie koniki, renifery, foki, barany, króliki, krowy i dużo innych różnych zwierząt. Zapraszam do obejrzenia:)))

piątek, 27 marca 2009

Rozszczepienie płyty tektonicznej na Europejska i Amerykańska




Między Błękitną Laguną a Grindavikiem znajduje się Rozszczepienie płyt tektonicznych na Amerykańską i Europejską.

Reykjanesbaer



A tak wygląda izba w której kiedyś mieszkali Islandczycy:)





W Reykjanesbaer znajduje się zabytkowa Łódź Wikingów ( w obecnej chwili są wykonywane prace nad wiatą dla łodzi) oraz muzeum mieszczące się w prawdziwym domku wikingów...

czwartek, 26 marca 2009

Wodospad Gulffoss

Najbardziej znanym krajem w Europie, pod względem ilości wodospadów jest Islandia. Wodospady powstały w tym kraju na progach płaskowyżu opadającego ku stromym wybrzeżom, tworząc malownicze krajobrazy. Jednym z najbardziej znanych wodospadów, nie tyle pod względem wielkości, ale malowniczości jest złoty wodospad. Ma on dwie prostopadłe kaskady: górna o wysokości 11 metrów, dolna 21 metrów. W dół kanionu spada średnio 103 metry3 wody na sekundę. Z powodu budowy tamy i elektrowni wodospad miał zniknąć ale dzięki protestom jednej z okolicznych mieszkanek udało się ocalić ten cud natury. Dzięki swemu atrakcyjnemu położeniu - niedaleko stolicy Islandii Rejkiawiku jest corocznie odwiedzany przez tysiące turystów.

Piękny widok na panoramę wodospadu


Z tata przy wodospadzie

Wodospad Gullfoss


Piękny widok na wodospad


Z mama i chłopakiem przy Wodospadzie Gullfoss

Błękitna Laguna





Błękitna Laguna jest jedną z popularniejszych atrakcji turystycznych na Islandii. Znajduje się na południe od drogi z Keflaviku do Reykjaviku. Od stolicy dzieli ją 40 km. Każdego roku odwiedza ją ponad 100 tys. turystów w celach rekreacyjnych, wypoczynkowych oraz zdrowotnych. Kąpielisko jest zasilane nadmiarem wody z pobliskiej stacji uzdatniania z licznych w tym rejonie źródeł geotermalnych. Pochodzi ona z głębokości 2000 metrów i jest zbyt słona, aby można było spożytkować ją do ogrzewania mieszkań. Sole te mają jednak szereg właściwości zdrowotnych, z nich też została ukształtowana sama laguna.

Temperatura wody przy ujściu z ziemi ma stałą temperaturę 70° C. Dzięki temu laguna otwarta jest 7 dni w tygodniu, przez okrągły rok. Na miejscu istnieje możliwość wypożyczenia ręczników, a nawet kostiumów kąpielowych. Można także kupić kosmetyki mikroelementowe do skóry z nowej serii Blue Lagoon. W świecie kąpielisko jest jednak znane jako jedyny skuteczny sposób powstrzymujący łuszczycę i inne choroby skóry.

Islandia i MY:)

 
Posted by Picasa

środa, 25 lutego 2009

Gejzery







Gejzery rodzaj gorącego źródła, które gwałtownie wyrzuca słup wody i pary wodnej o temperaturze około 100stopni. Woda z gejzerów ogrzewana jest zalegającą kilka kilometrów pod ziemią magmą w procesie hydrotermalnym. Wybuchy gejzerów są dość regularne, ale dla każdego źródła odstępy pomiędzy kolejnymi wybuchami są inne. Woda może być wyrzucana na wysokość nawet 30-70metrów

Nazwa gejzer pochodzi od nazwy najbardziej znanego gejzeru na Islandii GEYSIR. Zaś jego nazwa pochodzi z islandzkiego słowa gjósa= tryskać, wybuchać.